Brno, w sam raz na weekend

Citybreak w Brnie zorganizowaliśmy na pełnym spontanie, na ostatnią chwile. Polski Bus z Warszawy do drugiego pod względem wielkości czeskiego miasta jeździ dwa razy dziennie, a bilet w jedną stronę kosztuje niecałą ...

Czytaj więcej ...

Porto smakuje! I to jak!

Porto to idealne miejsce dla fanów świeżych ryb i owoców morza. Wiem, wiem... jestem monotematyczna, albo raczej "monogastronomiczna", ale cóż poradzę, że moje kubki smakowe tak bardzo uwielbiły sobie morskie smaki... Zamiast ...

Czytaj więcej ...

Lizbona palce lizać, czyli gdzie zjeść dobrą rybę i nie tylko

O rybach i owocach morza pisałam już sporo w kontekście kuchni śródziemnomorskiej, zwłaszcza greckiej i hiszpańskiej, nigdzie jednak nie spotkałam się z tak szeroką ich dostępnością i różnorodnością jak w Portugalii. Zarówno ...

Czytaj więcej ...

Maraton Warszawski 2016 i nowa życiówka!

Maraton Warszawski 2016 już za nami, ale emocje wciąż jeszcze nie opadły. Trudno zresztą zapomnieć o wczorajszym biegu, jeśli każdy krok dotkliwie go przypomina. Nie pamiętam kiedy mięśnie aż tak mnie bolały, ...

Czytaj więcej ...

Sintra - dlaczego nie...

Sintra jest obowiązkowym punktem programu wszystkich zwiedzających stolicę Portugalii. To niewielkie miasto położone zaledwie 40 minut jazdy pociągiem od Lizbony, ma bardzo bogatą historię. Sintra była bowiem aż do połowy XII wieku ...

Czytaj więcej ...

Lizbona, czyli tramwajem po wzgórzach

Poprzedni wpis poświęciłam atrakcjom w Porto, Bradze i Aveiro, a dziś zabiorę was do Lizbony, czyli miasta, które absolutnie zawładnęło moim sercem. W Lizbonie spędziliśmy 8 dni, a dotarliśmy tam autobusem Rede Expressos za ...

Czytaj więcej ...

Porto, bardziej niż warto!

Jeśli to prawda, że w życiu piękne są tylko chwile, to dla tych spędzonych w Portugalii z całą pewnością warto było żyć. Porto, Lizbona, Coimbra, Cascais, Sintra, Aveiro i Braga to moja ...

Czytaj więcej ...

Co jeść oraz pić przed, w trakcie i po maratonie

Zapowiedziałam ostatnio, że napiszę o diecie biegacza, a właściwie o tym co jeść przed startem na dystansie 42 km 195 m. Odpowiedź może być tylko jedna – coś z czego organizm najłatwiej czerpie energię, czyli węglowodany. Węglowodany magazynowane są w mięśniach i wątrobie, w postaci glikogenu, który w czasie wysiłku rozkłada się szybko do glukozy…

Czytaj więcej...

Brno, w sam raz na weekend

Citybreak w Brnie zorganizowaliśmy na pełnym spontanie, na ostatnią chwile. Polski Bus z Warszawy do drugiego pod względem wielkości czeskiego miasta jeździ dwa razy dziennie, a bilet w jedną stronę kosztuje niecałą stówkę. My zdecydowaliśmy się na nocną podróż, co jest najrozsądniejszą opcją przy tak krótkim pobycie. Na miejsce dotarliśmy ok godziny 4 nad ranem.…

Czytaj więcej...

Porto smakuje! I to jak!

Porto to idealne miejsce dla fanów świeżych ryb i owoców morza. Wiem, wiem… jestem monotematyczna, albo raczej „monogastronomiczna”, ale cóż poradzę, że moje kubki smakowe tak bardzo uwielbiły sobie morskie smaki… Zamiast jednak rozwodzić się na temat swoich preferencji kulinarnych przejdę do konkretów, czyli miejsc, gdzie w Porto na rybkę iść po prostu trzeba! Absolutną…

Czytaj więcej...

Lizbona palce lizać, czyli gdzie zjeść dobrą rybę i nie tylko

O rybach i owocach morza pisałam już sporo w kontekście kuchni śródziemnomorskiej, zwłaszcza greckiej i hiszpańskiej, nigdzie jednak nie spotkałam się z tak szeroką ich dostępnością i różnorodnością jak w Portugalii. Zarówno w Porto jak i Lizbonie ilość restauracji, których specjalnością są właśnie potrawy z ryb, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mało tego, ceny podobne lub…

Czytaj więcej...

Maraton Warszawski 2016 i nowa życiówka!

Maraton Warszawski 2016 już za nami, ale emocje wciąż jeszcze nie opadły. Trudno zresztą zapomnieć o wczorajszym biegu, jeśli każdy krok dotkliwie go przypomina. Nie pamiętam kiedy mięśnie aż tak mnie bolały, ale to dobry ból, taki, który kojarzy się z sukcesem, siłą i satysfakcją. Tak właśnie podsumowałabym mój wczorajszy start w maratonie. Nie tylko…

Czytaj więcej...

Sintra – dlaczego nie…

Sintra jest obowiązkowym punktem programu wszystkich zwiedzających stolicę Portugalii. To niewielkie miasto położone zaledwie 40 minut jazdy pociągiem od Lizbony, ma bardzo bogatą historię. Sintra była bowiem aż do połowy XII wieku w rękach Maurów, a następnie po podbiciu przez krzyżowców, przekształcono ją na rezydencję królewską. Najstarsze zabytki, czyli Pałac Narodowy i Zamek Maurów powstały…

Czytaj więcej...

Lizbona, czyli tramwajem po wzgórzach

Poprzedni wpis poświęciłam atrakcjom w Porto, Bradze i Aveiro, a dziś zabiorę was do Lizbony, czyli miasta, które absolutnie zawładnęło moim sercem. W Lizbonie spędziliśmy 8 dni, a dotarliśmy tam autobusem Rede Expressos za jedyne 14 euro/os. Tu od razu pochwalę portugalskiego przewoźnika, bo tak wygodnym środkiem transportu jeszcze nie podróżowałam. Skórzane fotele, klimatyzacja, szybkie wifi,…

Czytaj więcej...

Porto, bardziej niż warto!

Jeśli to prawda, że w życiu piękne są tylko chwile, to dla tych spędzonych w Portugalii z całą pewnością warto było żyć. Porto, Lizbona, Coimbra, Cascais, Sintra, Aveiro i Braga to moja tegoroczna szczęśliwa siódemka, czyli 7 miast w Portugalii, które udało nam się zwiedzić w ciągu dwutygodniowych wakacji. Godzinami mogłabym opowiadać, o tym jak…

Czytaj więcej...

Fasolka szparagowa. Dietetyczna i zdrowa roślina strączkowa

Fasolka szparagowa to moja ulubiona roślina strączkowa. Nie tylko najmniej kaloryczna (zaledwie 27 kcal/100g), ale też najdelikatniejsza zarówno dla podniebienia jak i naszych jelit. Ostatnio dowiedziałam się, że nie tylko ja jestem fanką fasolki szparagowej. Jest ona również jednym z warzyw najczęściej jadanych przez Amerykanów, którzy nazywają ją nawet dziewiątym cudem świata. I nie mylą…

Czytaj więcej...
Powrót do góry