Porto smakuje! I to jak!

Porto to idealne miejsce dla fanów świeżych ryb i owoców morza. Wiem, wiem… jestem monotematyczna, albo raczej „monogastronomiczna”, ale cóż poradzę, że moje kubki smakowe tak bardzo uwielbiły sobie morskie smaki… Zamiast jednak rozwodzić się na temat swoich preferencji kulinarnych przejdę do konkretów, czyli miejsc, gdzie w Porto na rybkę iść po prostu trzeba! Absolutną…

Czytaj więcej...

Lizbona palce lizać, czyli gdzie zjeść dobrą rybę i nie tylko

O rybach i owocach morza pisałam już sporo w kontekście kuchni śródziemnomorskiej, zwłaszcza greckiej i hiszpańskiej, nigdzie jednak nie spotkałam się z tak szeroką ich dostępnością i różnorodnością jak w Portugalii. Zarówno w Porto jak i Lizbonie ilość restauracji, których specjalnością są właśnie potrawy z ryb, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mało tego, ceny podobne lub…

Czytaj więcej...

Maraton Warszawski 2016 i nowa życiówka!

Maraton Warszawski 2016 już za nami, ale emocje wciąż jeszcze nie opadły. Trudno zresztą zapomnieć o wczorajszym biegu, jeśli każdy krok dotkliwie go przypomina. Nie pamiętam kiedy mięśnie aż tak mnie bolały, ale to dobry ból, taki, który kojarzy się z sukcesem, siłą i satysfakcją. Tak właśnie podsumowałabym mój wczorajszy start w maratonie. Nie tylko…

Czytaj więcej...

Londyn. Gdzie zjeść zdrowo i niedrogo

Jak już pisałam, niedawno po raz kolejny odwiedziłam Londyn, który również wielu z Was jest dobrze znany. Większość wyjeżdża do pracy, ale są też tacy, którzy stolicę Anglii odwiedzają w celach turystycznych czy też zakupowych. Biorąc pod uwagę niewysokie koszty dolotu i stosunkowo niskie ceny ubrań w wielu londyńskich sklepach (zwłaszcza w okresie wyprzedaży) to się…

Czytaj więcej...

Lekko, szybko, TRUSKAWKOWO!

Truskawki, ach truskawki… Czy ja już kiedyś wspominałąm jak bardzo je lubię? Sama się dziwie, ze w tym sezonie jeszcze o nich nie pisałam. Właściwości tych przepysznych owoców są nie do przecenienia, a żeby nie być gołosłowną odsyłam do artykułu  – http://wystarczychciec.pl/spieszmy-sie-jesc-truskawki-szybko-odchodza/ Tyle teorii, pora na praktykę, a dokładniej na najprostszy, najsmaczniejszy i najmniej kaloryczny deser jaki…

Czytaj więcej...

Motywacja do zmiany, czy próba ratowania wizerunku, czyli słów kilka o książce Dominiki Gwit

Jestem świeżo po lekturze książki Dominiki Gwit „Moja droga do nowego życia” i niestety muszę stwierdzić, że jestem rozczarowana. Nie spodziewałam się co prawda dzieła na miarę nominacji do nagrody Nike, ale miałam nadzieję, że nie będzie to też próba przekonania czytelników o tym, jak to fantastycznie, że dopadło mnie jojo. Mam wrażenie, że autorka…

Czytaj więcej...

Targi BIKE&FASION

Na targi BIKE&FASION planowałam wybrać się już wielokrotnie, ale zawsze coś stawało mi na przeszkodzie – uczelnia, wyjazd do Hiszpanii, praca… Jednak w zeszłą niedzielę postanowiłam w końcu ruszyć cztery litery i odwiedzić „raj dla rowerzystów” w Cudzie nad Wisłą. Wydarzenie na Facebooku prezentowało się doskonale, spodziewałam się różnorodności i dużego wyboru. Niestety rozczarowałam się…

Czytaj więcej

Włoskie klimaty na Placu Konstytucji

Za oknem gorąco i słonecznie niczym w Italii. To jednak nie jedyne włoskie akcenty w polskiej stolicy. Już od ładnych paru dni na warszawskim Placu Konstytucji można rozkoszować się specjałami ichniejszej kuchni. Targ pełen regionalnych produktów z Włoch zachwyca  różnorodnością. Choć nie zajmuje dużej przestrzeni, można znaleźć tam wszystko, co potrzebne do przygotowania prawdziwej włoskiej…

Czytaj więcej...

Rybka lubi pływać w… zielonej herbacie!

Połączenie ryby i zielonej herbaty wydaje się dość oryginalnym pomysłem (przynajmniej w naszej szerokości geograficznej), a szkoda, bo w przeciwnym razie odkryłabym ten smak dużo wcześniej. Pyszne i sycące, a zarazem tak lekkie, że nie zaszkodzi żadnej wiosennej diecie odchudzającej. Wręcz przeciwnie! To właśnie dzięki zielonej herbacie, ale także papryczce chili i imbirowi, potrawa podkręci metabolizm.…

Czytaj więcej...

Walencja od kuchni, czyli wszystko o Mercado Central i trochę o całej reszcie

Tak jak zapowiedziałam w ostatnim wpisie, dziś znowu zabiorę was w podróż po smakach Hiszpanii, a dokładniej po pysznościach jakie udało mi się spróbować w Walencji. Cztery dni spędzone w tym magicznym miejscu to oczywiście za mało, by doradzać, gdzie zjeść najsmaczniej, ale wystarczy, aby polecić miejsca, które przypadły mi go gustu. Pierwsze z nich…

Czytaj więcej...
Powrót do góry