Neapol. Kwintesencja Italii

Neapol, drugie co do wielkości miasto we Włoszech, stolica Kampanii i, a może przede wszystkim kwintesencja Italii, urzeczywistnienie stereotypów, wszystkiego tego co o Włoszech słyszałam jeszcze na długo przed pierwszą podróżą do tego nieprawdopodobnego kraju. Numero uno – śmieci. Wszechobecne, wysypujące się z kontenerów i porozrzucane po ulicach, nawet mnie nie zdziwiły, w końcu o…

Czytaj więcej...

Bratysława od świtu do zmierzchu

W necie można  znaleźć sporo artykułów o zwiedzaniu Bratysławy w jeden dzień. Nic w tym jednak dziwnego, skoro większość turystów traktuje to miasto jedynie jako przystanek w podróży do oddalonego o zaledwie 54 km Wiednia. Ta konkurencja zdecydowanie niekorzystnie odbija się na wrażeniach ze słowackiej stolicy, co widać w licznych komentarzach klasyfikujących Bratysławę jako brzydszą…

Czytaj więcej...

Brno, w sam raz na weekend

Citybreak w Brnie zorganizowaliśmy na pełnym spontanie, na ostatnią chwile. Polski Bus z Warszawy do drugiego pod względem wielkości czeskiego miasta jeździ dwa razy dziennie, a bilet w jedną stronę kosztuje niecałą stówkę. My zdecydowaliśmy się na nocną podróż, co jest najrozsądniejszą opcją przy tak krótkim pobycie. Na miejsce dotarliśmy ok godziny 4 nad ranem.…

Czytaj więcej...

Porto smakuje! I to jak!

Porto to idealne miejsce dla fanów świeżych ryb i owoców morza. Wiem, wiem… jestem monotematyczna, albo raczej „monogastronomiczna”, ale cóż poradzę, że moje kubki smakowe tak bardzo uwielbiły sobie morskie smaki… Zamiast jednak rozwodzić się na temat swoich preferencji kulinarnych przejdę do konkretów, czyli miejsc, gdzie w Porto na rybkę iść po prostu trzeba! Absolutną…

Czytaj więcej...

Lizbona palce lizać, czyli gdzie zjeść dobrą rybę i nie tylko

O rybach i owocach morza pisałam już sporo w kontekście kuchni śródziemnomorskiej, zwłaszcza greckiej i hiszpańskiej, nigdzie jednak nie spotkałam się z tak szeroką ich dostępnością i różnorodnością jak w Portugalii. Zarówno w Porto jak i Lizbonie ilość restauracji, których specjalnością są właśnie potrawy z ryb, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mało tego, ceny podobne lub…

Czytaj więcej...

Sintra – dlaczego nie…

Sintra jest obowiązkowym punktem programu wszystkich zwiedzających stolicę Portugalii. To niewielkie miasto położone zaledwie 40 minut jazdy pociągiem od Lizbony, ma bardzo bogatą historię. Sintra była bowiem aż do połowy XII wieku w rękach Maurów, a następnie po podbiciu przez krzyżowców, przekształcono ją na rezydencję królewską. Najstarsze zabytki, czyli Pałac Narodowy i Zamek Maurów powstały…

Czytaj więcej...

Lizbona, czyli tramwajem po wzgórzach

Poprzedni wpis poświęciłam atrakcjom w Porto, Bradze i Aveiro, a dziś zabiorę was do Lizbony, czyli miasta, które absolutnie zawładnęło moim sercem. W Lizbonie spędziliśmy 8 dni, a dotarliśmy tam autobusem Rede Expressos za jedyne 14 euro/os. Tu od razu pochwalę portugalskiego przewoźnika, bo tak wygodnym środkiem transportu jeszcze nie podróżowałam. Skórzane fotele, klimatyzacja, szybkie wifi,…

Czytaj więcej...

Porto, bardziej niż warto!

Jeśli to prawda, że w życiu piękne są tylko chwile, to dla tych spędzonych w Portugalii z całą pewnością warto było żyć. Porto, Lizbona, Coimbra, Cascais, Sintra, Aveiro i Braga to moja tegoroczna szczęśliwa siódemka, czyli 7 miast w Portugalii, które udało nam się zwiedzić w ciągu dwutygodniowych wakacji. Godzinami mogłabym opowiadać, o tym jak…

Czytaj więcej...

Londyn. Gdzie zjeść zdrowo i niedrogo

Jak już pisałam, niedawno po raz kolejny odwiedziłam Londyn, który również wielu z Was jest dobrze znany. Większość wyjeżdża do pracy, ale są też tacy, którzy stolicę Anglii odwiedzają w celach turystycznych czy też zakupowych. Biorąc pod uwagę niewysokie koszty dolotu i stosunkowo niskie ceny ubrań w wielu londyńskich sklepach (zwłaszcza w okresie wyprzedaży) to się…

Czytaj więcej...
Powrót do góry