Rybka lubi pływać w… zielonej herbacie!

Połączenie ryby i zielonej herbaty wydaje się dość oryginalnym pomysłem (przynajmniej w naszej szerokości geograficznej), a szkoda, bo w przeciwnym razie odkryłabym ten smak dużo wcześniej. Pyszne i sycące, a zarazem tak lekkie, że nie zaszkodzi żadnej wiosennej diecie odchudzającej. Wręcz przeciwnie! To właśnie dzięki zielonej herbacie, ale także papryczce chili i imbirowi, potrawa podkręci metabolizm. Dodatkowo kwasy omega-3 zawarte w łososiu rozprawią się z resztkami niechcianego tłuszczu. Można by rzec, posiłek idealny!

Składniki:

  • 250 g łososia bez skóry (najlepiej dzikiego – ostatnio dostępny był w np. Biedronce)
  • 250 g białej ryby – polecam mirunę lub dorsza
  • 2 łyżki zielonej herbaty w liściach
  • 3 szklanki wody
  • 4 szalotki
  • 1 papryczka chili
  • 1 limonka
  • kawałek imbiru
  • sos sojowy
  • marchewka i kiełki (do przyozdobienia)

Wykonanie:

  1. Herbatę wsypujemy do garnka i zalewamy wrzątkiem (normalnie zieloną herbatę zalewany wodą o temperaturze ok 70 st.C, ale w tym przepisie łamiemy wszelkie zasady ;))
  2. Dodajemy – sok z limonki, sos sojowy oraz posiekane: szalotkę, imbir i papryczkę chilli.
  3. Gotujemy na małym ogniu przez kilka minut.
  4. Łososia i mirunę/dorsza kroimy w kwadratowe kawałki i też dodajemy do garnka.
  5. Gotujemy całość jeszcze 5 minut.
  6. Ryby przekładamy na talerz i zalewamy przecedzonym bulionem.
  7. Przystrajamy całość startą marchewką i garścią kiełków (opcjonalnie).

Smacznego!

*ten genialny przepis to moja modyfikacja dania przygotowanego przez Anię Starmach.

Tagged under:

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry