Wigilijny KARP z pieca

2014-12-20_02.07.21Wiele osób nie wyobraża sobie Wigilii bez karpia. A jak wiele to widać po filmikach, na których uwieczniono bójki o tę właśnie rybę, którą rzucili w czwartek do Lidla w promocyjnej cenie 9,99 za kg. Mnie też udało się ją nabyć, choć nie musiałam w tym celu uczestniczyć w tej żenującej szarpaninie. Gdyby Leo nie pokazał mi tych nagrań w sieci to nawet nie wiedziałabym, że do czegoś takiego dochodziło (możecie sobie wygooglować, bo ja nie chcę tego publikować na blogu). Na szczęście Lidl w pobliżu mojego domu ulokowany jest w bocznej uliczce i tam nigdy nie ma ani kolejek, ani problemu z zaopatrzeniem. Nie chcę jednak nikogo oceniać, bo po ubiorze tych starszych ludzi widać, że to trudna sytuacja materialna „zmusza” ich do łapania każdej okazji, żeby kupić coś taniej. Tylko, czy naprawdę warto, aż tak się upadlać? Czy człowiek, który stoi obok, w ścisku i tłoku, nie jest przypadkiem ważniejszy niż kawałek fileta z ryby? Nie potrafię tego zrozumieć… Ale nie o tym chciałam pisać, lecz o sposobie na dietetyczną wersję świątecznego karpia. Zazwyczaj podaje się go smażonego w panierce. W ten sposób nie dość, że wychodzi tłusty i maga kaloryczny to jeszcze nie rzadko pachnie i smakuje mułem. Z tego właśnie powodu w dzieciństwie nie lubiłam tej potrawy. Jednak od kilku już lat przygotowujemy ją w lżejszej i o niebo smaczniejszej formie, czyli w piecu i bez tłuszczu. Nie dość, że zdrowiej to i łatwiej!

PRZEPIS NA PIECZONEGO KARPIA:

  • karp umyty – dzwonka lub filety
  • cebula
  • cytryna
  • sól+pieprz
  1. Cebulę kroimy na półplasterki i kładziemy na blaszce.
  2. Na tej warstwie cebuli układamy filety (lub dzwonka) karpia, którego również przykrywamy  plastrami cebuli.
  3. Odstawiamy na 24 h do lodówki
  4. Zdejmujemy cebulę z karpia (i spod karpia) i dusimy na patelni.
  5. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i kładziemy na niej karpia.
  6. Kropimy rybę sokiem z cytryny i posypujemy szczyptą soli i pieprzu.
  7. Wkładamy blaszkę do  piekarnika nagrzanego do  180 stopni.
  8. Pieczemy ok 50 min, z tym że w połowie tego czasu wyjmujemy na chwilkę i przykrywamy rybę zeszkloną cebulkę.
  9. Ostatnie 10 min pieczemy na termoobiegu.

Karp w takiej postaci smakuje naprawdę dobrze. Dla mnie chyba niestety za dobrze, bo jak tylko się upiekł i dopadłam do jedzenia to o Bożym świecie zapomniałam i… nie zrobiłam zdjęcia gotowej potrawy. Aż mi wstyd, ale łakomstwo zabrało mi trzeźwość myślenia. Żałuję zwłaszcza, że wyglądał naprawdę zacnie. No, ale cóż, pozostaje Wam wierzyć mi na słowo, albo zrobić takiego samodzielnie (do czego gorąco zachęcam)!

2014-12-20_02.04.472014-12-20_02.01.112014-12-20_02.05.492014-12-20_01.59.282014-12-20_01.58.022014-12-20_01.57.362014-12-20_01.57.032014-12-20_01.53.31

1 Komentarz

  1. osytalia Odpowiedz

    Świetny przepis, chętnie wypróbuję w przyszłe święta:) Ja polecam natomiast karpia w śmietanie, który od la t króluje na moim wigilijnym stole, jest pyszny i taki delikatny w smaku :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry