Wychodź sobie figurę!

Dziś druga porcja ciekawostek z programy ,,Cała prawda o ćwiczeniach”.

Dr James Levin (specjalista od otyłości z Mayo Clinic) twierdzi, że najlepszym sposobem, żeby schudnąć i być zdrowym jest zwiększenie NEAT (non-exercise activity thermogenesis) , czyli termogenezy niezwiązanej z ćwiczeniami fizycznymi, a po ludzku po prostu spalania kalorii podczas codziennych czynności.

chodzenieDziennikarz Michael Mosley wziął udział w eksperymencie, w którym za pomocą ,,spodenek wiercipięty”, czyli spodenek do badania NEAT (ze specjalnymi czujnikami rejestrującymi każdy ruch) sprawdził jak dużo rusza się w ciągu dnia i ile dzięki temu spala kalorii, a następnie jak zmieni się ilość wydatkowanej energii, jeśli postara się chodzić wszędzie piechotą i ruszać się zawsze, gdy ma tylko taką możliwość. Aby sprawdzić swój wynik na tle innych do eksperymentu zaprosił też kelnerkę Stefanie i autora piszącego o zdrowiu – Roberta. Oni również dostali ,,spodenki wiercipięty”. Kto spalił najwięcej? Oczywiście kelnerka, która chodziła prawie non-stop, choć nie ćwiczyła dodatkowo. Natomiast Robert, który w pracy dużo siedział, ale często odwiedzał siłownię (ćwiczył tam dwie i pół godziny w tygodniu) uzyskał drugie miejsce, choć ze znacznie gorszym rezultatem niż Stefanie. Najsłabiej wypadł Michael, który siedział w ciągu dnia znacznie więcej niż przypuszczał.

W następnej części eksperymentu brał udział tylko Michael. Celem było sprawdzenie jak zwiększenie ruchu podczas codziennych czynności wpłynie na ilość kalorii spalanych przez Michaela. Mosley przez dobę starał się być jak najbardziej aktywny, wykorzystywał każdą możliwość, żeby chodzić lub ewentualnie stać, unikał windy, lecz nie był na żadnym treningu. Okazało się, że w ten sposób zwiększył dwukrotnie poziom swojego NEAT, co oznacza że spalił 500 kcal więcej i nawet się  przy tym nie spocił. Wyniki tego eksperymentu wcale mnie nie zaskoczyły, gdyż powszechnie wiadomo, iż ruch przyspiesza przemianę materii. Jedyne co mnie zdziwiło to to o ile więcej możemy w ten sposób spalić. Na przykład jeśli idziemy z prędkością 2 km/godz. (czyli tak wolno,że trudno to sobie wyobrazić) dwukrotnie przyspieszamy swoją przemianę materii. Jeśli natomiast z prędkością 3,5 km/godz. to już trzykrotnie. Nawet kiedy stoimy zwiększmy metabolizm o 10%. Poza tym jeśli stoimy to większe prawdopodobieństwo, że zaraz zacznę iść.

Ciągły ruch wpływa też pozytywnie na naszą fizjonomię. Trzeba się ruszać przynajmniej raz w ciągu godziny, bo inaczej ciało się rozleniwi. Nie wystarczy cały dzień siedzieć przy biurku, a potem iść na siłownię. Badania pokazują, że tacy ludzie mają za mało ruchu. Siedzenie ich zabija. Swoją drogą, kto by pomyślał , że krzesło może zabić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry